Oprysk może wyglądać poprawnie z kabiny ciągnika, a mimo to część cieczy może nie trafić tam, gdzie powinna. Drobne krople łatwo znosi wiatr, szczególnie przy wyższej belce, większej prędkości jazdy i mniej stabilnej pogodzie. Wtedy rośnie ryzyko strat, słabszego pokrycia roślin i uszkodzenia sąsiednich upraw. W takich warunkach wielu rolników wybiera dysze, które tworzą większe krople i lepiej trzymają kierunek lotu.
Jak działają rozpylacze eżektorowe?
Rozpylacz eżektorowy wykorzystuje zwężkę, która zasysa powietrze do cieczy roboczej. Wewnątrz dyszy powietrze miesza się z cieczą, a na wyjściu powstają krople większe niż w wielu standardowych rozpylaczach płaskostrumieniowych. Część z nich ma w środku pęcherzyki powietrza.
Dzięki temu rozpylacze eżektorowe ograniczają liczbę bardzo drobnych kropel, które najłatwiej ulegają znoszeniu. Krople są cięższe, stabilniej lecą w stronę rośliny i lepiej sprawdzają się podczas zabiegów, w których trzeba zmniejszyć straty cieczy poza polem.
Kiedy warto wybrać grubsze krople?
Dysze eżektorowe dobrze pasują do zabiegów wykonywanych w mniej idealnych warunkach pogodowych. Nie oznacza to pracy przy silnym wietrze, bo taki oprysk nadal może być ryzykowny. Chodzi raczej o sytuacje, w których pogoda jest zmienna, a operator chce ograniczyć znoszenie cieczy.
Takie rozpylacze często stosuje się przy herbicydach, regulatorach wzrostu, nawozach dolistnych oraz części zabiegów fungicydowych. Grubsza kropla pomaga wtedy dostarczyć ciecz na powierzchnię roślin lub gleby bez nadmiernego unoszenia mgły opryskowej. Przy herbicydach ma to szczególne znaczenie, bo zniesienie cieczy na sąsiednią plantację może spowodować uszkodzenia.
Pola przy drogach, rowach i wrażliwych uprawach
Rozpylacze eżektorowe przydają się na działkach położonych przy zabudowaniach, rowach, drogach, sadach, warzywach albo innych uprawach wrażliwych na środek ochrony roślin. Im większe ryzyko znoszenia, tym większe znaczenie ma dobór kropli.
W takich miejscach trzeba pilnować też wysokości belki, prędkości jazdy i ciśnienia. Sama dysza nie rozwiąże problemu, jeśli belka pracuje zbyt wysoko albo ciągnik jedzie za szybko. Najlepszy efekt daje połączenie właściwego rozpylacza, spokojnej jazdy i regularnej kontroli opryskiwacza.
Ciśnienie, prędkość i dawka cieczy
Rozpylacz eżektorowy trzeba dobrać do dawki cieczy na hektar, prędkości jazdy i zalecanego ciśnienia. Zbyt niskie ciśnienie może pogorszyć równomierność strumienia. Zbyt wysokie może zwiększyć udział drobniejszych kropel, choć dysza nadal będzie ograniczać znoszenie lepiej niż wiele standardowych końcówek.
Ważny jest też filtr. Niedopasowany filtr może ograniczać przepływ lub nie chronić dyszy przed zanieczyszczeniami. Przy wyborze trzeba sprawdzić rozmiar rozpylacza, zakres ciśnienia, rodzaj środka i wymaganą jakość oprysku.
Kiedy lepiej sięgnąć po inny rozpylacz?
Nie każdy zabieg wymaga grubej kropli. Przy niektórych fungicydach kontaktowych, insektycydach lub zabiegach w gęstym łanie potrzebne może być dokładniejsze pokrycie liści. Wtedy lepiej sprawdzi się dysza dająca drobniejszą lub średnią kroplę, zależnie od zaleceń dla preparatu i warunków na polu.
Dobór rozpylacza powinien wynikać z celu zabiegu. Jeśli priorytetem jest ograniczenie znoszenia i bezpieczna aplikacja cieczy, dysza eżektorowa będzie dobrym wyborem. Jeśli najważniejsze staje się bardzo dokładne pokrycie drobnych części rośliny, trzeba porównać ją z innymi typami końcówek.
